Anna Orłowska - Futerał

01 lutego - 22 marca 2019


Trudno zdefiniować, czym jest nostalgia i przeniknąć jej dokładne źródła, jednak dobrze wyczuwamy, kiedy ukłuje swoim tępym ostrzem. Nierozerwalnie łączy się z tęsknotą za czymś innym — miejscem lub czasem. Przeszłość, zwłaszcza ta zapożyczona i nieprzeżyta dostarcza jej niekończącej się pożywki. Jednym z możliwych źródeł takiej tęsknoty jest fascynacja przedwojennym stylem życia arystokracji. Wraz z rozpędzającą się coraz bardziej rzeczywistością, kolejnymi rewolucjami i kryzysami, pojawia się potrzeba wejrzenia w tę niedaleką przeszłość, której obraz jest spełnieniem wyobrażeń o „starych, dobrych czasach”, gdy zasady były proste i przestrzegane, hierarchia władzy niezmienna, a otoczenie piękne i wyrafinowane. Tu pojawia się Pałac - biografie tych w Polsce, są zawiłe. Przefiltrowany przez tragiczną polską historię sentyment nabiera nowego ciężaru. Wielowątkowe nawarstwienia wydarzeń, znaczeń i przemian uwidaczniają się w zderzeniach różnych form pałacowych egzystencji: od przestrzeni zamkowych muzeów z ich upudrowanym turystycznym obiegiem, poprzez szczelnie oddzielone od niego gęstwiny korytarzy i pomieszczeń administracyjnych, po te miejsca, których na szczęście czy nieszczęście nie przeniesiono w stan muzealnej hibernacji. Stały się one niejako polami eksperymentalnych działań z gatunku sztuki przetrwania: adaptacji, transformacji, przysposobienia, dopasowania, dzielenia. Arystokracja dawno już straciła realny wpływ na świat, ale nie można powiedzieć, że się zdezaktualizowała. Wręcz przeciwnie, można powiedzieć, że jest w modzie, tylko w postaci nieco przemieszczonej: jako model. Czymże są bowiem pałace najbogatszych ery zglobalizowanego kapitału, czym są rezydencje gwiazd kina i muzyki, prezentowane w programach telewizyjnych i kolorowej prasie? Angielska rodzina królewska, właściwie sprowadzona do gadżetu, zjawiska budującego markę państwa, jest jednocześnie podstawowym budulcem kultury popularnej Wysp Brytyjskich. To dziedzictwo tkwi w nas więc bardziej niż moglibyśmy się spodziewać. Dziś każdy może zamieszkać w pałacu (rewolucja komunistyczna pokazała to dosłownie), nie w tym jednak rzecz. Pałac otacza nas zewsząd, jest w naszych domach i mieszkaniach, w naszych szafach i w naszych telefonach. Pałac to nie budynek, pałac to gra pozorów, kreacja wizerunku, teatr, lecz także świat podziałów, zawłaszczeń, wyzysku. Pałac to OBRAZ, który tworzymy dla innych o nas, to nasze "otocze"*.

 

Anna Orłowska


Galeria prac


Powrót